• polityka i bezrobocie

    Znasz może jakieś konkretne przykłady skutecznej walki z bezrobociem, czyli skutecznego zachęcania w kapitalistycznej gospodarce rynkowej do zatrudniania na normalny pełen etat ludzi bezrobotnych? Ja nie znam, a rynkiem pracy zajmuje się od prawie 30 lat. Niemniej mogłem takowe przypadki przegapić. ;-)

    Po prostu że nie znam żadnej poważnej gospodarki, która miała by REALNĄ stopę bezrobocia poniżej 4%, czyli poziomu uznanego obecnie za tzw. pełne zatrudnienie. Według ILO (MOP) oraz OECD to oficjalną (a więc z definicji mocno zaniżoną) stopę bezrobocia niższą niż owe „magiczne” 4% mają obecnie tylko takie większe gospodarki jak Tajwan, India, Szwajcaria, Malezja i Korea Południowa, a więc pomijając takie „potęgi” gospodarcze jak n.p. Ghana, Peru, Turkmenistan, Laos, Tadżykistan, Papua-Nowa Gwinea, Wietnam, Kambodża, Tajlandia, Białoruś czy też Korea Północna, gdzie, podobnie zresztą jak w Indiach, olbrzymia większość bezrobotnych jest przecież poza wszelakimi oficjalnymi statystykami oraz emiraty naftowe takie jak n.p. Kuwejt, Brunei oraz Katar czy też mini-państewka takie jak n.p. Liechtenstein, Singapur, Hong-Kong, Macao, Monako, Andora, Singapur, Gibraltar, Wyspa Man, Guernsey czy też Bhutan albo Tonga, będące często tzw. pralniami brudnych pieniędzy oraz rajami podatkowymi.Kanada ma oficjalną stopę bezrobocia w wysokości prawie 7% (dokładniej 6,8%), a wśród młodzieży prawie 14% zaś wśród prawdziwych Kanadyjczyków, czyli wśród Indian i Eskimosów jest ona praktycznie 100%. Te ponad 6% oficjalnego, a więc mocno zaniżonego, bezrobocia jest dziś nawet w Kanadzie – państwie z olbrzymim obszarem i ogromnymi bogactwami naturalnymi, państwie z jedną z najniższych na świecie gęstości zaludnienia, w jednym z najbogatszych państw świata. A mimo tych bogactw i słabego zaludnienia jest tam oficjalnie (dane za kwiecień b.r.) ponad milion 300 tysięcy bezrobotnych (dokładnie 1310200).

    Nie jest to więc dla nikogo przykład do naśladowania, podobnie jak Australia, której problemy z rynkiem pracy znam dość dobrze, jako że zajmowałem się nimi zawodowo (na Monash University oraz na europejskich wyższych uczeniach) przez co najmniej 20 lat…

    Wynika z tego, że z bezrobociem radzi sobie w Europie właściwie tylko Szwajcaria, która, jak wiadomo, jest wyjątkowym państwem („bankierem świata” z bardzo restrykcyjną polityką imigracyjną) oraz azjatyckie „tygrysy” takie jak n.p. Malezja i Korea Południowa oraz do pewnego stopnia Singapur, który jednak de facto jest już dziś, tak samo jak Hong-Kong, Macao a nawet Tajwan, częścią gospodarki „Wielkich Chin”. Nie muszę tu chyba komentować tych rzekomo niskich stóp bezrobocia w takich państwach jak n.p. Ghana, Papua-Nowa Gwinea, Peru, Laos, Kambodża czy też Tajlandia, a szczególnie zaś w byłych republikach byłego ZSRR (z Białorusią na czele) oraz w rządzonym wciąż przez komunistów Wietnamie i w (neo)feudalnej Korei Północnej.


  • Commentaires

    Aucun commentaire pour le moment

    Suivre le flux RSS des commentaires


    Ajouter un commentaire

    Nom / Pseudo :

    E-mail (facultatif) :

    Site Web (facultatif) :

    Commentaire :