• rzegiął nie przyznając się ale gdybym miał zużycie cwu na poziomie 2000kWh nie było by tematu i też grzałbym prądem 

    4800+2000=6800*0,34=2312zł przy inwestycji tylko 4tys.zł ?

    Oczywiście "durszalki" nie są objetę w/w kalkulacją. SUMA: 471.61 kWh (tania: 347.94 kWh, droga: 123.67 kWh)

    KOSZT: 185.71 PLN (tania: 110.64 PLN, droga: 75.07 PLN)

    SREDNIA / DZIEN: 29.48 kWh (tania: 21.75 kWh, droga: 7.73 kWh)

    SREDNI KOSZT / DZIEN: 11.61 PLN (tania: 6.92 PLN, droga: 4.69 PLN)

    PROCENTOWE ZUZYCIE: tania: 73.78% / droga: 26.22%

    SUMA: 471.61 kWh (tania: 347.94 kWh, droga: 123.67 kWh)

    KOSZT: 185.71 PLN (tania: 110.64 PLN, droga: 75.07 PLN)

    SREDNIA / DZIEN: 29.48 kWh (tania: 21.75 kWh, droga: 7.73 kWh)

    SREDNI KOSZT / DZIEN: 11.61 PLN (tania: 6.92 PLN, droga: 4.69 PLN)

    PROCENTOWE ZUZYCIE: tania: 73.78% / droga: 26.22%

    2012-02 (29 dni, srednia temp: -4.09°C):

    Znalezione obrazy dla zapytania pompa ciepła

    SUMA: 1343.30 kWh (tania: 663.86 kWh, droga: 679.44 kWh)

    KOSZT: 610.89 PLN (tania: 213.76 PLN, droga: 397.13 PLN)

    SREDNIA / DZIEN: 46.32 kWh (tania: 22.89 kWh, droga: 23.43 kWh)

    SREDNI KOSZT / DZIEN: 21.06 PLN (tania: 7.37 PLN, droga: 13.69 PLN)

    PROCENTOWE ZUZYCIE: tania: 49.42% / droga: 50.58%

    Mamy 16 dni z 28 (ok 60%), zeszly luty mnie kosztowal az 610 pln, ten poki co 185 pln  Jak tak dalej sie utrzyma to luty zamknie sie w ok. 300 pln czyli na samym lutym zaoszczedze 300 pln. U mnie tak duze roznice wynikaja stad, ze kazdy stopien ponizej ~5stC pompa robi juz w drogiej taryfie. A zeszly luty to jak patrze parenascie dni po -10 do -15stC, ten to okolice zera prawie caly czas 

    2012-02 (29 dni, srednia temp: -4.09°C):

    SUMA: 1343.30 kWh (tania: 663.86 kWh, droga: 679.44 kWh)

    KOSZT: 610.89 PLN (tania: 213.76 PLN, droga: 397.13 PLN)

    SREDNIA / DZIEN: 46.32 kWh (tania: 22.89 kWh, droga: 23.43 kWh)

    SREDNI KOSZT / DZIEN: 21.06 PLN (tania: 7.37 PLN, droga: 13.69 PLN)

    PROCENTOWE ZUZYCIE: tania: 49.42% / droga: 50.58%

    zapomniał dodać ze od tych 80% dofinansowania pobierany jest 19% podatek, co powoduje ze te 3000 kWh kosztują ok 37% normalnej ceny. Jak dokładnie to dokładnie, te półprawdy powodują powstawanie wielu mitów.

    Ja w temacie. Dom wykańcza - się i nas. Około 160 m2 z garażem. Kubatury liczyć mi się nie chce  Temperatura ustawiona na PC PW 14 stopni, w pomieszczeniach jest 14-17. Więcej wykonawca nie chce  klimatyzacja do biura , bo mu za gorąco i grozi otwieraniem okien (a pracuje w krótkim rękawku) - ja jestem niespotykanie spokojny człowiek i na złość nie lubię robić. Podłogówka w całym domu, prócz garażu. Wentylacji brak (tj. nie zamontowana centrala wentylacyjna jeszcze). Zużycie prądu:

    01/10/2012-22/11/2012 - 791 kWh - 502 zł 

    23/11/2012-29/01/2013 - 1610 kWh - 1021 zł

    30/01/2013-11/02/2013 - 223 kWh

    Ale: pompa zamontowana w połowie października, w zużyciu jest jakaś wiertarka, ustrojstwo do tynków (miksokret czy jak mu tam), halogeny, itp. Do tego spora szpara (2 cm) pod drzwiami wejściowymi, brak drzwi do garażu i wiatrołapu, w efekcie cały czas zimno ciągnie od drzwi i garażu.

    Mamy 16 dni z 28 (ok 60%), zeszly luty mnie kosztowal az 610 pln, ten poki co 185 pln  Jak tak dalej sie utrzyma to luty zamknie sie w ok. 300 pln czyli na samym lutym zaoszczedze 300 pln. U mnie tak duze roznice wynikaja stad, ze kazdy stopien ponizej ~5stC pompa robi juz w drogiej taryfie. A zeszly luty to jak patrze parenascie dni po -10 do -15stC, ten to okolice zera prawie caly czas 


    votre commentaire
  • W zwiazku z tym rozwiązaniem zastanawiają mnie następujące sprawy:

    - jak duża powinna być wydajność pompy, a przez to jak kształtowałoby się zużycie energii na chłodzenie/ogrzewanie doprowadzanego powietrza?Jeżeli dobrze zrozumiałem, to rozważamy wodę techniczną a nie spożywczą. Znaczna jej część będzie stale wymieniana. To przecież studnia, a nie szczelny garnek napełniony do pewnej wysokości. Jak sporo podlewasz (co przecież jest jednym z celów) to stale wymieniasz wodę na tę, która podsiąka ze złoża wodonośnego.

    Alergeny, jakie wyłapie ta woda to głównie zarodniki grzybów i pyłki roślin. Wpadną do skrajnie niekorzystnych dla nich warunków i wcale się tam rozwijać nie będą. Gdyby było inaczej TO KAŻDA STUDNIA PRZYPOMINAŁABY WAZON PEŁEN ZIELSKA!!! A tak nie jest.

    Warunki normalne to jedna atmosfera ciśnienia i 20stC. Z takiego GWC otrzymamy powietrze o wilgotności dużej, ale o niskiej temperaturze. W miarę ogrzewania się, mieszania z powietrzem wewnątrz pomieszczeń, wilgotność będzie spadała. Zbyt suche powietrze jest bardzo nieprzyjemne. Po co stosowane są nawilżacze? 

     

    Zużycie energii: Wszystko zależy od budowy sitek, deszczowni. Mała moc, niski koszt utrzymania, odpowiednio dobrane sitko i deszcz taki jak trzeba.

    Można też : wyższe ciśnienia, mniejsza wydajność, drobniejsze krople (gruba mgła) i moce też niewielkie. W końcu, podnosimy tę wodę o parę metrów nie o paredziesiąt. Tu nie potrzeba dużych mocy.

    Naprawde duże moce cieplne tu byłyby pochłaniane/oddawane w porównaniu z mocami napędu. COP tego urządzenia pewnie byłby z 10 lub lepiej!

    - nie wiem jaka jest wymiana wody w tradycyjnej studni, ale czy ta woda działająca jak swego rodzaju filtr nie okazałaby się stosunkowo szybko źródłem zagrożenia bakteryjnego? Bo przecież w klasycznych chłodniach (nie tylko kominowych) woda jest ciągle uzdatniana. Tutaj moglibyśmy liczyc tylko (lub aż) na samouzdatnianie wody w warunkach naturalnych, ale czy w studni taka wymiana byłaby wystarczająca?

    - i ostatnia sprawa: wilgotność powietrza dostarczanego do budynku - czy napwno będzie ona mała? Wilgotność względna powietrza wychodzącego ze studni w kierunku budynku będzie wynosiła ok. 100% i gdyby założyć, że temp. powietrza na trasie: studnia<->kratka w mieszkaniu nie zmieni się to, do mieszknia doprowadzamy powietrze o bardzo dużej wilgotności względnej. W takiej sytuacji należałby (imho) ogrzać to powietrze lub zmieszać z powietrzem suchym - wtedy rzeczywiscie wilgotność powietrza byłaby niska.


    votre commentaire
  • W toku wielu dyskusji w wielu wątkach rozważaliśmy różne podejścia do problemu budowy GWC. Postanowiłem zebrać w jednym miejscu wnioski, bo może komuś się przyda taki przekrój potencjalnych możliwości realizacji tej funkcji do podjęcia decyzji – budować taki cud, czy nie.

    GWC to Gruntowy Wymiennik Ciepła. Pozornie wszyscy o tym wiedzą. Niestety, chyba tylko pozornie, bo oprócz normalnych, zrozumiałych, wątpliwości ludziska często wypisują takie brednie, że ziemia (Grunt!) jęczy!

    Zadaniem takiego wymiennika jest pozyskanie zimą i dostarczenie w "przyjaznej" postaci strumienia ciepła magazynowanego przez nasze słoneczko w gruncie latem, lub oddanie do tegoż gruntu strumienia ciepła w szczególnie upalne dni.

    Wymienniki ciepła dzielą się na:Chciałem  klimatyzacja Wilanów zrobić GWC, zostawiłem rurę fi 160 wychodzącą z gruntu do pom. gosp., drugą "zwykłą" wychodzącą na zewnątrz budynku. Zamierzałem zrobić GWC żwirowy, z przepustnicą tak, by można było czerpać powietrze z gruntu lub z otoczenia. 

     

    Jednak trochę martwi mnie poziom wód gruntowych. 

    Z tym bywa różnie. Podczas kopania fundamentów na jesieni zeszłego roku, na głębkości ław - ok. 1m, było sucho, ławy stały kilka dni i woda nie podchodziła. Z wiosny, po roztopach woda była na głębokości ok. 40cm i po paru dniach się obniżyla. W maju robiłem przyłącze wodne i woda zbierała się w wyokopach i od lustra do powierzchni biło ok. 80 cm. Teraz nie wiem, ale podejrzewam, że znowu poszło nieco w dół. Ile? Nie wiem. 

     

    Przeczytałem dwa razy to co napisałeś i sam nie wiem: żwirowy - przez długi okres roku, wody są za wysoko, chyba raczej wtedy nie będzie działał. 

    Wodny I - wody mogą być za nisko . 

    Wodny II - na ten na pewno wody będą za wysoko. 

    Rurowy? (ale chyba przecież też skropliny muszą gdieś odchodzić, a przy wysokim poziomie wód gdzie odpłyną? 

    przeponowe - gdzie jeden czynnik (powietrze) jest oddzielony od drugiego czynnika (gruntu) ścianką (przeponą). Tu przykładem może być rurowiec.

    bezprzeponowe - gdzie jeden czynnik nie jest oddzielony od drugiego czynnika wymiany ciepła żadną przeponą. Separacja czynników na wylocie urządzenia najczęściej jest grawitacyjna, wynikająca z różnic gęstości tychże czynników (chłodnie kominowe, żwirowiec).

    GRUNT JAKO ŹRÓDŁO CIEPŁA:

    Przez całe lato kąt padania promieni słonecznych jest taki, że znaczna część ich energii nie jest odbijana i rozprasza się w gruncie w postaci ciepła. Po prostu ziemia się nagrzewa. Dodatkowo, deszczyk opadający na tenże grunt przynosi strumień ciepła i ułatwia mu wnikanie do głębszych warstw (unoszenie - tu wsiąkanie). W efekcie, po uśrednieniu, pod ziemią niezależnie od pory dnia, panuje prawie wyrównana temperatura około 10stC (temperatura studzienna). Im bardziej wilgotny grunt (ohydna glina lub wysoki poziom wód gruntowych) tym więcej tego ciepełka przypada na jednostkę masy gruntu. Woda jest bardzo dziwna. Jest tam pod ziemią i ma największe ciepło właściwe w przyrodzie. Grunty suche, piaszczyste magazynują znacznie mniej ciepła.

    Wielokrotnie wykazano praktycznie, że zdolność do przewodzenia termicznego gruntu jest mała i wynosi około 2,5 - 3,5 W/m2. Ale przecież jest! Z tego wynika, że korzystając z sporej powierzchni gruntu można "wydłubać" spory strumień ciepła. Byle nie zbyt dynamicznie, bo czas regeneracji jest uzależniony zdolnością do jego przewodzenia z dalszych warstw, a ta jest niewielka. Wniosek jest taki: Gruntowe wymienniki należy przewymiarowywać! Ograniczeniem zwykle jest wielkość działki i zasobność portfela inwestora.

    Wszelkie "przepisy na obliczanie" to jawne brednie. To tylko empiryczno - obliczeniowe minimum, gdzie przedsięwzięcie zaczyna mieć sens ekonomiczny przy minimalnych kosztach wykonania wymiennika.

    GWC RUROWY:

    5mb rury zakopanej w ziemi ma określoną powierzchnię, i chłonie z gruntu ciepło poprzez ściankę, niezbyt sprawnie oddając je do powietrza wewnątrz rury.

    50mb rury j/w robi to lepiej i już można z tym żyć.

    500mb rury robi to naprawdę dobrze, ale jak to sfinansować?

    GWC ŻWIROWY:

    1m3 żwiru po przedmuchaniu go strugą powietrza "da" skokiem sporo ciepła a potem "stanie" z powodu wychłodzenia i trzeba regenerować złoże (czekać aż "naciągnie")

    Znalezione obrazy dla zapytania gruntowy wymiennik ciepła

    10m3 żwiru rozwiązuje problem dla 100m2 domku na 8 godzin, potem przerwa.

    30-50m3 rozwiązuje ten problem naprawdę skutecznie i przy pracy na 1/2 możliwości pozwala na "pracę ciągłą"

    GWC WODNY 1:

    Jeżeli są wysokie wody gruntowe, to tylko się cieszyć! Potrzebne ciepło pobieramy tak, jak robi się to do klasycznej pompy ciepła "glikolowej". Układa się w gruncie węża fi32 napełnionego borygiem ( w kręgach o średnicy około 1m). Należy przyjąć moc takiego źródła ciepła na 20W/mb (niedoszacowane) lub 25W/mb (optymalne) i ułożyć go tyle, aby czerpać około 5 kW w trybie ciągłym. Praktycznie oznacza to 150 - 250mb zakopanego węża. Wcale nie musi  klimatyzacja Ursynów być w jednym kawałku. pętle można przecież równoleglić! (np.2 x 100mb).

    Przy cenie rury ok. 3zł/mb to koszt poniżej tysiąca złotych, tylko nakopać się trzeba, no chyba, że znajoma koparka za 40zł/godz. to w długi dzień się obskoczy.

    Zakopuje się toto na granicy przemarzania (1.2 do 0.8m jak gdzie!).

    Końce należy dołączyć do odpowiednio dobranego lamelkowego (takiego jak chłodnica samochodowa) wymiennika ciepła woda-powietrze umieszczonego w otworze czerpni naściennej. Całość uzupełniamy pompą obiegową. Czujniki temperatury odpowiednio załączają i wyłączają pompę zapewniając dogrzewanie zimą i ochładzanie latem powietrza wpuszczanego "na salony".

    Wykonalne i wcale nie astronomicznie drogie. Pytałem producenta nagrzewnic i rozpoznawałem sprawę pod kontem wykonywania . Porównywalne z kosztem przyzwoitego żwirowca.

    Jeżeli są odpowiednie warunki – woda na głębokości kilku metrów i bardzo mało miejsca na żwirowiec, to można spróbować dobrać się do ciepła gruntu w inny sposób.

    Budujemy studnię kręgową, której zastosowanie w gospodarstwie jest oczywiste i bardzo potrzebne. Wewnątrz studni urządzamy klasyczną „chłodnię kominową” .

    Mała pompka zanurzona w wodzie pompuje ją do kilku sitek prysznicowych umieszczonych pod pokrywą studni. Wywołując intensywny deszcz wewnątrz tej studni bardzo skutecznie ochładza się (ogrzewa) olbrzymie ilości powietrza zapewniając jednocześnie absolutnie stałą jego wilgotność (niewielką, bo i temperatura niewielka - studzienna), no i naprawdę bardzo skuteczny filtr przeciwalergiczny. Coś kompletnie nieosiągalnego w klasycznym rurowym GWC.

    Spad rury GWC powinien być od domu w kierunku studni dla grawitacyjnego usuwania skroplin.

    Zimą powietrze wentylacyjne byłoby skutecznie nawilżane i bardzo skutecznie dogrzewane (też do studziennej temperatury). Długość rury (która kosztuje) można by wtedy znacznie zmniejszyć. Jak taka rura byłaby krótka, to wyłączając pompkę, gdy na dworze jest temperatura kilkanaście stopni, eliminuje się konieczność budowania czerpni naściennej. W krótkiej rurze nie zbije się temperatury z 14stC do 8stC przy potrzebnych przepływach.

    Bilans cieplny wyraźnie mówi że m1T1+ m2T2= (m1+m2)deltaT

    To oznacza, że mała masa (nie objętość!) powietrza bardzo skutecznie wymieni ciepło z wielką (w porównaniu) masą rozpylonej wody. Rozdział mediów nastąpi grawitacyjnie i "w dalszą drogę" uda się tylko mała masa powietrza po procesie wymiany energii. Skuteczność kolosalna w porównaniu z wielometrowym odcinkiem zakopanej bardzo drogiej rury (a ludzie mają jeszcze jakieś antybakteryjne pomysły, nie wiadomo po co).

    Eliminujemy koszt rury, wykopków kilkudziesięciometrowych i to dość głębokich, budując naprawdę sprawny filtr zamiast enigmatycznej mikronowej warstewki farby pokrywającej wnętrze takiej rury, która, diabli wiedzą - czy coś zadziała. Można zaoszczędzone tu pieniądze włożyć w wykonanie takiej kręgowej studni. Wyjdzie znacznie bogatsza, nawet jak utopimy tam dwie oddzielne pompy (jedna do podlewania ogrodu). Wszelkie okablowanie można poprowadzić tą samą rurą, która prowadzi powietrze do domu. Tylko kabelki muszą być odpowiednio lepszej jakości. Można też sobie wyobrazić wstawioną rurę wodną do takiej rury powietrznej, tuż obok biegnących kabli, która prowadzi wodę techniczną do spłukiwania kibelka i mycia autka. Jeżeli to tylko woda techniczna, to można takiego "kręgowca" zatrudnić jako zbiornik chłonny deszczówki, z którą i tak coś musimy zrobić.

    Jak się chce i rozumie po co to wszystko, to zawsze można! Woda w gruncie może dopomóc a wcale nie przeszkadza. Nie zawsze jest możliwość postawienia żwirowca, bo jemu wysoka woda przeszkadza , ale są przecież inne sposoby. Nic jednak nie stoi na przeszkodzie w budowie urządzenia ekologicznie pozyskującego potrzebne nam zimą ciepełko lub latem chłodek.


    votre commentaire
  • Zmiany w projekcie:

    -brak kominów, kominka

    -płyta fundamentowa [XPS 20 cm]

    -więźba z wiązarów [min 30 cm ocieplenia]

    -na poddaszu pomieszczenie na graty [wejście po lekkich schodach od strony N]

    -okna fixy 3 szyby [w warstwie ocieplenia?]

    -podłogówka na całości w płycie, grzana prądem ew. pompa powietrze-woda

    -ściany silka 18 + styro [min 20 cm]

    -rekuperator

    Ewentualna korekta izolacji po OZC. Kwestia przeliczenia, nastawiam się na samogrzejność z zysków bytowych.

    A w większy mórz , dogrzanie pasywne słońcem. Proste skuteczne podejście do tematu.

    Nie liczę w tedy w 100% na słońce, liczę ale w tedy kiedy jest pewne w 95% że w silny mróz będzie tak owe.

    I zliczają moc zysków bytowych projektuje się tak dom aby wyszło na zero lub lekki nadmiar przy średniej np stycznia.

    Stąd izolacja rośnie i rośnie.

    Jakie na "oko" wyjdzie zapotrzebowanie kwh/m2?

    System gospodarczy i planowany budżet 275 tys. Liczę na zwrot Vatu z MdM, dopłata do fundamentu z kopalni. Da się za to zamieszkać? około 20-35kWh rocznie na 1m^2 zależy ile styro jaki długi sezon grzewczy wyjdzie z obliczeń.

    Myślę że dołożenie izolacji i dołożenie okiennic można śmiało celować w to co zrobił J-J .


    votre commentaire
  • Wyliczenia Wasze są tak różne, że podam też swoje.

    stodoła 120m* na płycie fundamentowej na XPS-ie 300 o warstwie 10cm pod i 20cm na płycie (ogrzewanie podłogowe wodne w wylewce)

    Strop drewniany, poddasze nieużytkowe, duże przeszklenia od południa, 50cm wełny w dachu i stropie, silka 18 i 30cm szarego na ścianach.

    Okna z montażem wielowarstwowym na kotwach w warstwie ocieplenia. Bez kominów, planowana Rekuperacja z GWC glikolowym.

    Wstępny kosztorys wyszedł dla SSZ w systemie gospodarczym na 1500zł za 1m* trzeba jeszcze dodać ok 20% na tzw. nieprzewidziane wydatki.

    Znalezione obrazy dla zapytania budowa domu

    Wyszło 180tys.

    Wszystko zależy jeszcze z czego są ściany. Ja mam Ytong Energo 36,5 i nie uważam tego za nadinterpretację. U dla mojej ściany jest w okolicy 0,14, a więc chyba nieźle a zapotrzebowanie na ciepło 6573kWh/rok przy 200m po podłogach Przy zwiększeniu izolacji do 20cm zapotrzebowanie spada do 6260. usuwanie awarii sieci kanalizacyjnej    oszczędzam w ten sposób 300kWh/ rocznie a przy pompie około 100. ma to się nijak do kasy wydanej na dodatkowe ocieplenie.

    Nie wiem, czy to drogo, czy tanio, ale jak mam kupić byle jak zbudowany i do tego zimny dom za 250tys w SSZ, to chyba lepiej budować tak, jak się chce.

    W myśl zasady "tak krawiec kraje, jak mu materii staje"    

    W mojej okolicy dom, jak ma 12cm styropianu na ścianach, to już w ogłoszeniu nazywany jest energooszczędnym Okna, mostki, wentylacja itp . to będzie pierwsza liga. Na mostki bym nie liczył pewnie.

    wentylacja i okna główne składniki strat. Ale mniejsza oto . zrobienie 0kWh ... kwestia około 30m^2 przeszklenia.

    Bilans wyjdzie zero, ale faktycznie tak nie będzie.

    jedne dzień gdzie temp będzie -20 ... ile nagoni kWh ? 4,6kW *24h = 110 kWh tylko jeden dzień, oczywiście ciut mniej będzie bo w dzień taki jest cieplej i masę słońca, jednak nie jesteś w stanie odbić tych strat zyskami z kwietnia.

    Właśnie te dołki powstałe przez "duże" straty (one duże u Ciebie nie są oczywiście) nie wypełnisz zyskiem z marca czy kwietnia.

    Po co to piszę ? ponieważ liczenie średnich jest przekłamaniem.

    Była by to prawda jeśli mieć coś co rozsmaruje zyski na cały sezon.


    votre commentaire



    Suivre le flux RSS des articles
    Suivre le flux RSS des commentaires